Wygrał Niemiec, ale nie ten, którego można było się spodziewać.
Na podium był Red Bull, ale nie ten, którego można było się spodziewać.
I w zasadzie z wyników jestem zadowolony, bo "ci spodziewani" już się opatrzyli.
Sam wyścig w rzeczy samej był bardzo emocjonujący, bo zupełnie nieprzewidywalny (wreszcie!).
Będący na miejscu komentatorzy twierdzą, że konstrukcja "krawężników" (czyli betonowych elementów kładzionych na zakrętach tuż obok toru) w połączeniu z powszechnym i akceptowalnym ścinaniem zakrętów jest najbardziej prawdopodobną przyczyną tak dużej ilości zniszczonych opon.