Jedyny poważny zarzut jaki mam to zablokowany boot loader i brak recovery. Na stocku można żyć, trochę powalczyłem, ale nie mogę powalczyć bardziej w obawie że nie będę miał jak odratować telefonu.
Nawet mam gdzieś te aktualizacje i bezpieczeństwo, które i tak jest złudne i nie wiem czy w telefonie w ogóle potrzebne (przynajmniej w moim

). Wystarczyłoby jakbym mógł wszystkie prywatne dane trzymać na karcie, która jest szyfrowana, a przy starcie systemu, pytałby się mnie o hasło (wolałbym wzór, bardzo mi się to spodobało

).
- - -
Z tymi sterownikami to nie rozumiem jak jest. W Linuksach jak rozumiem są wspawane w jądro tak? Czy nie można było tego wyprowadzić na zewnątrz? Coś jak chyba jest w OS X (kernel extension). Chyba bo to też dla mnie póki co czarna magia, także mogę się mylić.