Sierpień 80 nie skończył się katastrofą, ale był zwycięski. Dopiero dalszy rozwój wydarzeń doprowadził do stanu wojennego. Przyczynił się do tego radykalizm obu stron, a można było spokojnie...itd. itp.
Co do wojny, to oczywiście udział Polaków na każdym froncie był znaczący, nie na tyle jednak, żebyśmy byli poważnie traktowani w rozmowach strategicznych. Zapewne też dzięki rozproszeniu naszych wojsk na różnych frontach. Nie łudźmy się jednak, że gdyby wszystkich naszych skupić na jednym froncie, to bylibyśmy w stanie ugrać kawałek tej wojny.
No ale zaczynamy tu politykować