Cytat:
Napisany przez Wawelski
Podobny badziew miałem kiedyś w pracy.
1. Okrutnie głośne
2. Prądożerne i mało skuteczne
3. Trzeba bawić się ze skroplinami.
Ad 1 nie wymaga chyba komentarza... A może mały. Jak jednostka zewnętrzna i wewnętrzna są razem, to huczy i buczy.
Ad 2 Klima działa na zasadzie pompy ciepła. Przepompowuje umowne 1000W zużywając 400W prądu (orientacyjnie - wiele zależy od warunków). Ale w przenośnej jest kilka problemów obniżających wydajność.
- trzeba skraplacz (tę część grzejącą się) schłodzić. A czym to zrobić? Przy splicie - przedmuchiwane jest powietrze z zewnątrz. Przy przenośnej wyrzucamy z wewnąrz pomieszczenia, dopiero co schłodzone, przez skraplacz i rurę za okno. A co to oznacza? A że powietrze musi zostać uzupełnione - więc trzeba tyle, co wypluliśmy przez rurę wsysnąc gorącego powietrza przez wentylację albo uchylone okno. Jak tego nie zrobimy, to będzie to samo co z odkurzaczem któremu zatkamy wlot powietrza.
- nie mogłem ładnie uszczelnić wylotu ogrzanego powietrza, bo był on wsadzony w uchylone okno. Więc napływało gorące powietrze z zewnątrz. Jak ktoś ma ładnie uszczelniony wylot - to spore conieco zyskuje.
- większość prądu zużywanego w urządzeniu produkuje i ciepło. Jak sprężarka jest w środku, to to ciepło jest w obudowie wewnątrz pomieszczenia i je ogrzewa (żeby potem schłodzić). Bilans jest wtedy taki, że z tych przykładowych 1000 W wypompowanych 400W jest wyprodukowanych przez samą klimę przenośną a tylko 600 W właśnie wpadło przez uchylone okno, pochodzi z wentylacji czy faktycznie schładza pomieszczenie.
Czyli z marketingowego ERR wychodzi sprawność <1. Dużo poniżej.
Ad 3 Trzeba biegać z tacką albo podpiąć jakiś zbiorniczek pod odpływ (ta, którrą się bawiłem miała odpływ do którego można było coś podłączyć). Splity najczęściej wywalają wodę na zewnątrz albo podpina się do kanalizacji.
Skutek był taki, że klima stała nieużywana bo efekt mizerny a od huku ból głowy.
Za to w poprzednim mieszkaniu i w obecnym mam splity. W pierwszym średnia półka (inverter, 3,2K PLN z montażem) w obecnym najtańsza (2K PLN z montażem). Różnica w cenie nie przekłada się na różnicę w działaniu i wskazaniach miernika prądu. Skoro w kolejnym mieszkaniu zamontowałem, to chyba oczywiste, że uważam to za dobrą decyzję? Jest to duuuużo cichsze rozwiązanie, tańsze w eksploatacji i w porównaniu z przenośną to się zwróci przy sensownym używaniu (ale w rzeczywistości to przenośnej się nie używa, więc faktycznie i mniej prądu zużyje, i tasza jest). Split za to działa.
|
Wszystko prawda, ale było to kiedyś używane w miejscu gdzie nie dało się zrobić normalnej klimy (konserwator zabytków). Mam to, to używam, głośne jest, ale można się przyzwyczaić, najważniejsze, że nie zdycham.
Czy warto? Nie warto, lepiej zrobić normalną klimę z opcją grzania.

Pobór mocy to 1000W, czyli moc chłodząca większa, przy tym, że doprowadziłem do strasznego nagrzania murów, wyłączył się dopiero raz na kilka minut, ale temperatura oscyluje około 23, 24 stopni, nastaw na 23, więc wyłączy się jak spadnie do 22.