Miłosław Pszeniczne, trochę dziwne, bo ciemne.
Jak nie miałem roboty, to tygodniami nie mogłem spać, jak mam robotę, to mogę tygodniami spać.
Znalazłem kompromis, śpię półtorej godziny, później coś jem i robię półtorej, i tak w kółko.

Jeden problem jest, nie jestem pewny dnia tygodnia.