Ja bym raczej ubolewał nad tym, że sprzedaje się (bądź w przypadku patchy) wypuszcza buble. Tego posiadanie internetu nie usprawiedliwia bo okazuje się, że płacisz za coś nieskończonego, które może zostać ale nie musi w przyszłości ukończone.
Najjaskrawsze przykłady gier bez ściągania łat:
- Castlevania LoS, Dead Island - kasowanie save
- Wszystkie gry Bethesda'y - zawieszanie (po patchach też, tam są takie wycieki pamięci jak z Fukushimy, nie mówiąc już o spartaczonym silniku skryptowym)
- Draksiders 2 - zawiesza się w któryms tam miejscu na amen (po patchach też, ale... bardziej losowo)
- Heavy Rain - zawiesza się na początku gry po powrocie do samochodu
I ja mam po to kupować konsolę za półtora wafla, grę za 200, do tego internet + nadzieja (do 3D Dot Game Heroes PAL do dziś nie ma patcha, który naprawiałby wczytywanie obrazków na load scr, bez tego nie da się zrobić platyny).