Sprawa trochę ucichła, a myślę, że warto przypomnieć i pokazać jak dalej nc+ leci sobie w... kulki.
Jak już wcześniej wspomniałem po złożeniu wypowiedzenia otrzymałem dobrą ofertę:
- pakiet Silver;
- paczka Canal+ (Canal+, Canal+ Film, Canal+ Film2, Canal+ Family, Canal+ Family2, Canal+ Sport) na zawsze;
- HBO na pół roku za darmo (po tym czasie 20zł);
- Filmboxy na pół roku za darmo (potem 10zł);
- brak opłaty za dekoder.
A to wszystko za 59zł miesięcznie i przy umowie na 12 miesięcy.
I wszystko rzeczywiście początkowo wydawało się w porządku.
Obiecano mi również, że otrzymam nc+GO.
Usługa dosyć istotna dla mnie, bo będąc jeszcze w Cyfrze często korzystałem z cyfraplusonline.pl.
W czasie ustaleń zapewniano mnie, że otrzymam nc+GO. Kilkukrotnie pytałem czy muszę wymieniać dekoder, zapewniano mnie, że nie ma takiej konieczności. Zresztą operator dalej tak zapewnia, np. na swojej stronie:
http://ncplus.pl/pomoc/migracja/wymiana-dekodera
Problem pojawił się w momencie, gdy chciałem skorzystać z nc+GO.
Aplikacja prosiła mnie o hasło, którego ja niestety nie miałem. Myślałem, że jest gdzieś w umowie, niestety nic nie znalazłem.
Jak wytłumaczyli mi na infolinii - aplikacja nc+GO łączy się z moim dekoderem, żeby sprawdzić uprawnienia do programów i wyświetla potrzebne hasło na telewizorze.
Okazało się, że nagle mój dekoder przestał być odpowiedni. Aby korzystać z nc+GO potrzeba dekoderów od ADB (nowych albo takich jak dotychczas mieli abonenci enki).
Pani poinformowała mnie, że jeżeli chcę korzystać z tej usługi, to trzeba wymienić mój dekoder. Stwierdziłem, że nie ma sprawy - wymieńmy ten dekoder.
I tu zaczęły się schody.
Zostałem poinformowany, że wymiana dekodera możliwa jest wyłącznie przy przejściu na pakiet Gold, bo... taka procedura. Powiedziałem, że nie ma sprawy, przejdę na pakiet Gold pod warunkiem, że dostanę go w takiej samej cenie jaką miałem. Mówiłem, że nie zgadzam się na wyższą opłatę, gdyż to nie jest zawinione przeze mnie. Pytałem przy zawieraniu umowy czy muszę wymieniać dekoder. Dostałem zapewnienie, że nie i wszystko będzie u mnie działać. Złożyłem reklamację i się zaczęło...
Zadzwonili do mnie i przyznali mi rację, że zostałem wprowadzony w błąd i proponują mi:
- 1 (słownie: jeden) darmowy miesiąc i zostawiamy dekoder taki jak jest, w dalszym ciągu nie będę mieć nc+GO. Zapominamy o sprawie.
- przejście na pakiet Gold i wymiana dekodera. Szczegóły: wzrost abonamentu o 40zł(!), zabierają mi HBO, zostawiają paczkę C+, opłata aktywacyjna za dekoder: 49zł + opłata miesięczna za najem: 15zł... Czyli koszty miesięczne wyższe o 55zł i uboższa oferta programowa.
Nie przyjąłem żadnej z propozycji. Pierwsza nie rozwiązuje problemu, tylko sankcjonuje to, że nie mam tego co mi obiecano. Druga, to oczywiste - absurdalna propozycja.
Wtedy nagle pojawiła się trzecia opcja: przywrócenie poprzedniej umowy z Cyfrą+. Skomentowałem to krótko: nie po to rozwiązywałem poprzednią umowę, żeby teraz do niej wracać.
Kolejna propozycja ze strony nc+:
- darmowy miesiąc j.w.
- pakiet Gold w cenie 20zł wyższej od obecnego abonamentu + 15zł najem dekodera i 49zł aktywacja. Dodatkowo pełna paczka C+. Zabierają HBO.
Po raz kolejny postanowiłem im wytłumaczyć, że niedorzecznością jest żądanie ode mnie większych pieniędzy, skoro to oni nawalili, co zresztą sami przyznali!
Poinformowałem ich, że jeśli dalej pozostaną przy tak dziadowskiej ofercie skorzystam z możliwości, którą daje mi kodeks cywilny. Złożenie pisma o uchyleniu skutków prawnych oświadczenia zawartego pod wpływem błędu przywróci stan sprzed zawarcia umowy, czyli przywróci moje wypowiedzenie. Błąd ten spełnia wszystkie warunki by skorzystać z tego prawa: jest istotny oraz druga strona o błędzie wiedziała lub z łatwością mogła błąd zauważyć.
Kolejna propozycja ze strony nc+ była ciągle taka sama.
Przyznam szczerze, że zacząłem trochę mięknąć, bo bardzo mi zależało na nc+GO i sam im zaproponowałem, że jestem skłonny płacić 10zł więcej (taką sobie wyznaczyłem granicę, żeby też za bardzo nie ulegać

). Powiedziałem im, że albo zaakceptują moją ofertę, albo unieważniam zawartą umowę.
Wówczas otrzymałem informację, że niebawem skontaktuje się ze mną następny konsultant.
A i owszem zgłosił się taki jeden.
Jego propozycja:
pakiet Gold 20zł droższy od dotychczasowej oferty + opłata aktywacyjna 49zł i wynajem dekodera 15zł. Tym razem bez paczki C+ i zabierają również HBO. Na moje pytanie o paczkę Canal+ otrzymałem odpowiedź, że po wymianie dekodera nie ma takiej możliwości, bo dekodery ADB działają w innym systemie kodowania, który uniemożliwia wzbogacenie pakietu Gold o pozostałe programy Canal+. Bardzo ciekawa teza biorąc pod uwagę, że wcześniej mi to proponowali... Albo kłamał teraz ten pan, albo ci co wcześniej dzwonili. Tak czy inaczej nc+ po raz kolejny próbowało okłamać abonenta! Teraz twierdzili, że jeżeli chcę mieć wszystkie Canal+, to muszę wziąć pakiet Platinum - 40zł więcej od dotychczasowej oferty + opłata za dekoder.
Dodatkowo pan mi powiedział, że za nc+GO i tak będę musiał dodatkowo zapłacić! W cenie abonamentu dostają jedynie nowi abonenci.
Mało tego w czasie tej rozmowy doszło do sytuacji kuriozalnej. Oto pan konsultant powiedział mi, że mam natychmiast podjąć decyzję albo rozwiązujemy umowę! ONI MNIE CHCIELI ZASTRASZYĆ, ŻE REZYGNUJĄ Z MOICH PIENIĘDZY!

Powiedziałem, że skoro tak, to rezygnuję z umowy. Pan na chwilę zamilkł. A potem powiedział: "no ale to by pan mi musiał teraz oświadczenie złożyć...".
Ja dodałem, że już mu teraz głowy zawracać nie będę i przez telefon tego nie będę załatwiać, tylko złożę pismo w salonie nc+, żeby było wszystko na piśmie i potwierdzone przyjęcie.
Pan znowu na chwilę zamilkł i okazało się, że jest trzecie wyjście. To co mam teraz za... 49zł + HBO na kolejne pół roku za darmo. Dekoder zostaje stary. Co prawda oficjalnie obniżyli mi pakiet na Universe, ale mam do tego dodaną pełną paczkę Canal+, co oznacza, że programowo oferta taka sama jak Platinum, a nawet bogatsza, bo HBO jeszcze dostaję. W porównaniu do poprzedniej oferty nie mam jedynie usług internetowych, z których, jak już wcześniej wspomniałem korzystać nie mogłem z powodu dekodera...
Kompletnie nie rozumiem polityki tej firmy. Nie ukrywam, że zależało mi bardzo na nc+GO. Wcześniej korzystałem bardzo często z cyfraplusonline.pl. Działało to u mnie jak multiroom. Mało tego jak sami widzicie przez jakiś czas byłem gotów zgodzić się na większy abonament, żeby to mieć, a oni tymczasem zrobili wszystko, żeby mnie zniechęcić do wyższego abonamentu! Nawet im wspominałem, że mi to wisi jaki dadzą mi dekoder - może być nawet coś z odzysku po jakimś kliencie enki.
Mieli szansę zwiększyć dochód z abonenta, a ostatecznie doprowadzili do zmniejszenia. Absolutnie nielogiczne postępowanie firmy.
Tak w ogóle, to moim zdaniem to jest sprawa dla UOKiK. Widać tu ewidentnie naruszenie zbiorowych interesów konsumentów i nieuczciwe praktyki stosowane przez nc+.
Sprawa jest poważna i dotyczy ogromnej rzeszy byłych abonentów Cyfry+.
Można odnieść wrażenie, że działanie operatora było celowe, nakierowane na to by abonenci wycofali swoje wypowiedzenia. Przedstawienie bardzo atrakcyjnej oferty, żeby wycofać wypowiedzenie, a potem jedni abonenci się nawet nie zorientują, że czegoś im brakuje, inni przyjmą darmowy miesiąc, inni najbardziej zdesperowani przejdą na wyższy (droższy!) pakiet, a innych okrzyknie się awanturnikami i przestanie się o nich zabiegać.
Nie sądzę, żeby konsultant, który zawierał ze mną umowę popełnił przypadkowy błąd informując mnie, że wszystkie usługi będą działać na moim dekoderze. Jestem przekonany, że tak był szkolony i tak im kazano mówić. Zresztą potwierdzają to inne działania nc+: rzecznik nc+ też cały czas mówił, że abonenci Cyfry nie muszą wymieniać dekodera, na stronie internetowej jak widzimy do dzisiaj wisi ta informacja, w salonach nc+ też zapewniają że na dekoderach od Cyfry wszystko działa.