Kiedyś Rosja była podawana jako przykład nudnej, topornej gry w siatkówkę. Spokojnie możemy (a może zwłaszcza rozgrywający) przejąć tą zaszczytną funkcję.
Zaryzykuję, że spośród zespołów z najlepszej 20, my gramy najmniej urozmaiconą i najnudniejszą siatkówkę. Brawo.
Chyba że nie celujemy w medal, tylko w nagrodę najlepiej punktującego dla Kurka