|
Nimal, zapałki razem z odciętymi draskami, to najlepiej trzymać w opakowaniach po lekach, świetnie się spisują pojemniczki po paskach do glukometru, każdy użytkownik otwiera to na moment, więc zapałki powinno dosuszyć, jak nie, to i tak szczelne. Wcześniej były opakowania od klisz, ale... Dzisiejsze zapałki ze sklepu, to straszne gówno, złapie trochę wilgoci i nie działa, ja się tam nie upieram za jakością Black Cat, ale te kiedyś wysuszyć przez 15 sekund we włosach i paliły, te teraz to KATASTROFA. Dzisiaj na działce wylądowałem przypadkiem, kominek postanowiłem rozpalić, 2 dni temu tam byłem, zapałki na poziomie kominka nie działały, dopiero zdjęte z okapu zapaliły. Masakra. Muszę kupić wojskowe i wozić w samochodzie.
|