Żeby to nie było to samo co z rozdrabniaczami do gałęzi. Szereg lat co by nie wycinali przy drogach, to od razu wrzucali do tych maszyn, bo to ekologicznie. Po latach nagle okazuje się, że jednak nie ekologicznie. Ktoś się obejrzał, że co prawda wówczas do atmosfery pójdzie mniej CO2 z drewna, ale za to po uszy z benzyny służącej do zasilenia silnika tej rozdrabniarki