Coraz bardziej czuje się efekt że tak nazwę Plus ligi.Od około 2008 roku przyszły pieniądze i ambicje szkoleniowe większości klubów ograniczają się do minimum. Ściągane są "wielkie" gwiazdy, które wielkiej siatkówki nie grają ale swoimi nazwiskami przyciągają widzów i TV. Ponadto blokują miejsce młodym zdolnym, którym się odechciewa...wystarczy zobaczyć jak prezentujemy się na młodzieżowych imprezach, albo i nie prezentujemy bo na nie których nie gramy

Nawet jak się trafi ktoś obiecujący to idzie grzać ławę do lepszego klubu (Wiśnia, Ferens, Włodarczyk, pewnie niedługo Hain, Janusz, Krzysiek itd.)
Zauważmy że brak świeżej krwi mamy już od dłuższego czasu nowych dobrych rozgrywających ,atakujących ...... a z resztą też nie jest najlepiej .