Jasne, że nie inwestując w samochód prędzej czy później to wyjdzie. W tym wypadku auto jest sprawdzane i w razie potrzeby niezbędne części są wymieniane. Aveo dopiero dochodzi do 75 tysi przebiegu, więc na klocki jest jeszcze czas (choć patrząc z wieku już powinno się to zrobić).
Ale serwisy w Pl same są sobie winne po części (trochę też jest winien stan naszych portfeli). Już o tym kiedyś pisałem, ale wtedy mało zaglądałeś na forum, więc przytoczę - kiedy Aveo trafiło po roku do serwisu - oczywiście w miejscu zakupu - na wymianę łożyska w kole, na f-rze widniało całkiem nowe, oryginalne łożysko za ponad 400 zł. Po kolejnym roku kiedy znów się rozleciało, nie jechaliśmy do serwisu (potrzeba byłoby lawety

) tylko do mechanika - sąsiada. Po zdjęciu okazało się, że wymieniono łożysko na najgorsze chińskie gówno (ledwo dało się odczytać oznaczenia, tak mocno było to badziewie zniszczone - od zwykłej jazdy przez kilkanaście miesięcy). Można by się było sądzić, ale machnęliśmy ręką. Ja sobie w każdym razie ten serwis zapamiętałem...
Jeśli gospodarka w Polsce dalej będzie się powoli rozwijała, to w końcu nauczymy się cenić samych siebie i tacy przedsiębiorcy pójdą z torbami. Już zresztą widzę, że to się dzieje, ale bardzo powoli i nie wszędzie. Jest też kolosalna różnica wschód-zachód. Ja mieszkam na całkowitym wschodzie - geograficznie ok. 20 km od najbardziej wysuniętego na wschód punktu w Polsce - to jeszcze się z tym muszę użerać niestety