Cytat:
Napisany przez ed hunter
Jak się lemingom mówi, że jest dobrze:
Tytuł na głównej: Polska uczelnia wśród najlepszych na świecie
Ciekawe ile jest uczelni wyższych na świecie? 500? I reszta naszych się w 400 nie zmieściła, ale jest dobrze.
http://fakty.interia.pl/polska/news-...ca,nId,1036948
|
500 to nie, właściwie w każdym kraju jest co najmniej jedna, w 40-milionowej Polsce mamy kilkanaście większych, w Chinach pewnie będzie kilkaset. No ale każdy kraj zachodni ma swoje oczko/oczka w głowie, ośrodki, które konkurują w zasadzie tylko same ze sobą i zdobywają corocznie - w różnej kolejności - miejsca w ścisłej czołówce.
Ten ranking nie odzwierciedla tylko poziomu nauczania, pod uwagę brana jest masa innych czynników, od wyposażenia (laboratoria, infrastruktura), przez osiągnięcia studentów, po liczbę prowadzonych badań i ilość zdobywanych tak przez żaków jak i wykładowców nagród. Co ważne, w przypadku większości kryteriów spełnienie ich wymaga sporych inwestycji. Zresztą pieniądz w czystej postaci też jest brany pod uwagę - i posiadane fundusze i stopień absorpcji środków.
Budżety uczelni na pierwszych miejscach są po prostu zatrważające. Pierwsze trzy z Ligi Bluszczowej dysponują majątkiem po ponad 10 mld $ każda. W każdym z tych trzech majątek per studenta to ponad milion baksów.
Ale masz Ed rację - nieważne, co jest brane pod uwagę, ważne że my tego nie mamy. Możemy kształcić ultramądrych ludzi, ale choćby zaprojektowali oni reaktor do zimnej fuzji, wehikuł czasu, albo kopiarkę do bananów, jeśli nie będą w stanie wdrożyć swojego pomysłu to nie przyniesie on im żadnych korzyści. A dzisiaj liczy się (i stety i niestety) wartość komercyjna wiedzy.