Kupowałbym w tym samym sklepie więc nie powinno być problemu z innym ID. Powiem Wam o co konkretnie chodzi.
Jakiś czas zamówiłem grę God of War III - nowa, zafoliowana ale w środku płyta walała się luzem. Sklep nie chciał wymienić gry ponieważ rozpakowałem ją z folii. Oddałem ją na skupie i kupiłem następną (akurat fajnie się udało bo trafiłem na wydanie premierowe).
Okazuje się Berion że miałeś racje i nie był to jakiś wyjątkowy przypadek - we wtorek sytuacja powtórzyła się z Tekken Tag Tournament 2. Tym razem specjalnie nie odpakowałem gry i napisałem maila do sklepu. Ten okazał się bardzo w porządku - po pięciu minutach zadzwonił do mnie sprzedawca i powiedział żebym odpakował grę i jeśli płyta będzie porysowana to nie ma problemu żeby wymienić.
Gdzieś czytałem, i chyba nawet Ty mi to Berion też pisałeś, że trzeba się bardzo postarać żeby porysować płytę Blu-ray. I rzeczywiście coś w tym jest bo mimo że płyta walała się luzem po pudełku nie dostrzegłem ani jednej rysy. Pomyślałem że nie ma co z tym walczyć i jeśli nośnik jest OK to już trudno bo zaraz się okaże że będę musiał odsyłać co drugą kupioną grę.
Chciałem jeszcze przetrzeć tylko płytę ściereczką z mikrofibry do LCD bo w jednym miejscu było parę pyłków, usiadłem na krześle, sięgnąłem do szafki a płyta upadła mi z metra na panele. Oczywiście cała powierzchnia pięknie zebrała kurz i brud z podłogi
Pierwsze co to odgarnąłem ten największy syf pędzelkiem z włosia, później ściereczką z mikrofibry ale nie dawało to już efektu. Resztę doczyściłem dmuchając sprężonym powietrzem. Płyta wydaje się być czyściutka od rys i kurzu ale jeśli bardzo dokładnie się przyjrzeć pod odpowiednim kątem i przy odpowiednim świetle to można dostrzec coś w rodzaju bardzo malutkich punkcików, coś jak mikroskopijne cętki od palcowania, ciężko to dokładnie opisać. Jest to praktycznie niewidoczne i na prawdę trzeba dobrze się przyjrzeć pod odpowiednim kątem ale nie da się tego w ogóle usunąć.
I teraz nie wiem czy to jest wynik tego że płyta nie była nałożona na trzpień czy może późniejszego upadku na podłogę. Myślałem że jakoś to przeboleje, zainstalowałem, wykorzystałem online pass i gra się bez żadnych problemów. Ale pewności czy nie wpływa to jakoś negatywnie na laser nie ma i nie daje mi to spokoju. Do tego stopnia że mam zamiar kupić grę jeszcze raz a do tej którą mam włożyć niewykorzystany online pass (z tej nowej) i oddać na skup, stąd moje pytanie i temat.
Pewnie powiecie że jestem nienormalny i nie pomylicie się, mam straszną szajbę na tym punkcie, obchodzę się ze sprzętem i z grami najlepiej jak mogę i nie mogę przeżyć myśli że kupiłem nową grę która zdążyła się walać przez całą drogę po pudełku i później jeszcze po podłodze
Co do transportu to czytałem że kurier nie gwarantuje bezpieczniejszej przesyłki ale skoro już dwa razy miałem taki numer z pocztą (list polecony priorytetowy) to chyba tym razem nie zaszkodzi dopłacić cztery złote i spróbować.