|
Bączkom się nie dziwię, cieszył się z czwartego tytułu. Już nikt tam nie jechał, nie stworzył w ten sposób żadnego zagrożenia.
Myślę, że tam musiały być rzeczywiste problemy z alternatorem - raczej nie groziło Webberowi dogonienie Vettela, zespół nie miał żadnego interesu rezygnować z punktów.
Dwa spostrzeżenia po wyścigu: po pierwsze, ależ tam jest smog; po drugie, mimo wszystko szkoda, że GP Indii wypada z kalendarza.
|