Cytat:
Napisany przez Kris
JEDYNA wada Win8 MOIM zdaniem, to ten nieszczęsny przycisk wyłączania. Kafelki są bardzo OK. Mam praktycznie na wierzchu WSZYSTKIE aplikacje, z których korzystam. Po włączeniu JAKIEJKOLWIEK z nich - przecież nie gapicie się na pulpit, tylko uruchamiacie np. FF po włączeniu komputera - pojawia się NORMALNY pulpit.
Explorer ma wstążkę, jak Excel. Nie trzeba klikać Menu, wszystko pod ręką. Kurde, kwestia przyzwyczajenia.
Dla mnie to najlepszy OS Mikrosyfu, z którego korzystałem do tej pory, a korzystałem ze wszystkich od Win 3.11.
Nagonka jak na nieszczęsną Vistę, z której korzystałem 6 lat i byłem zadowolony.
|
Jeśli Ci takie rozwiązania odpowiadają, to tylko dobrze. GUI po to jest, żeby służyć użytkownikowi.
Osobiście wolę W7. Przecież na pulpicie mogę sobie rozmieścić całą masę skrótów do programów (jak teraz policzyłem, przy standardowej wielkości ikon - 304; żeby to miało ręce i nogi i było sensownie posegregowane, spokojnie można przyjąć, że ponad 100). A dopiero po uruchomieniu aplikacji pulpit staje się dla mnie niepotrzebny - wówczas zamiast minimalizować okna, korzystam ze skrótów na pasku zadań (ustawiony w pionie mieści ok. 20 pozycji, w przypadku zaznaczenia "użyj małych ikon - pewnie z 2x więcej).
Vista może i nie była taka zła, ale nie była ani szczególnie stabilna, ani zbyt dobrze jak na swoje czasy zoptymalizowana. Co więcej, niektóre narzędzia były po prostu tragicznie nieintuicyjne.
Cytat:
Napisany przez Berion
A nie uważasz za wadę odrażający, bo już nawet nie ohydny, wygląd? Schizofrenia interface'ów, tu ikony metro, tam normalne, tu panel z opcjami płaski, tam stary z Windows Vista/7, okna i kafle bez cieni, przezroczystości, nawet bez żadnego gradientu czy cieni do wewnątrz. W eksploratorze jakieś pedalskie kolorki zakładek/bibliotek (różowy, jaskrawo zielony, jasno żółty, wtf?).  Opcje rozstrzelone po różnych panelach - część na metro, część w zwykłym control panel.
To się wszystko kupy nie trzyma!
Spójrz jak jest w OS X. Pod względem wyglądu, który mimo że trąci luną z XP to jest wszystko spójne, ikony dopracowane, nie znajdziesz tam żadnej pamiętającej 16 kolorów itp.
|
No i to jest chyba najgorszy problem tego systemu. Jak pierwszy raz po kilku minutach z Metro przełączyłem się do zwykłego pulpitu od razu pomyślałem "to po cholerę te kafelki, jeśli stary dobry pulpit jest tuż obok?" I niestety spore braki intuicyjności niektórych rozwiązań - czyli znowu powtórka pod tym względem z Visty.