Cytat:
Napisany przez Jarson
Jeśli Ci takie rozwiązania odpowiadają, to tylko dobrze. GUI po to jest, żeby służyć użytkownikowi.
Osobiście wolę W7. Przecież na pulpicie mogę sobie rozmieścić całą masę skrótów do programów (jak teraz policzyłem, przy standardowej wielkości ikon - 304; żeby to miało ręce i nogi i było sensownie posegregowane, spokojnie można przyjąć, że ponad 100). A dopiero po uruchomieniu aplikacji pulpit staje się dla mnie niepotrzebny - wówczas zamiast minimalizować okna, korzystam ze skrótów na pasku zadań (ustawiony w pionie mieści ok. 20 pozycji, w przypadku zaznaczenia "użyj małych ikon - pewnie z 2x więcej).
|
W W8 przecież możesz też sobie tymi trzystuczteroma skrótami zaj...ć pulpit. A korzystasz z tych 100 aplikacji? Nie zrozumiałeś widzę tego, co napisałem. W8 uruchamia się z tymi kaflami - klikasz np. na Firefoxa, PSa, LRa, CADa, cokolwiek - uruchamia program + pojawia się klasyczny dolny pasek zadań, na którym mam ikony najczęściej używanych programów + pokaż pulpit w prawym dolnym rogu - tak samo jak W7. Ja widzę te kafle tylko PRZY URUCHAMIANIU SYSTEMU. Potem, w normalnej pracy, nie widzę tego w ogóle, chyba, że chcę uruchomić program, którego nie mam na pulpicie lub na pasku zadań (bardzo rzadko).
Cytat:
Napisany przez Jarson
Vista może i nie była taka zła, ale nie była ani szczególnie stabilna, ani zbyt dobrze jak na swoje czasy zoptymalizowana. Co więcej, niektóre narzędzia były po prostu tragicznie nieintuicyjne.
|
Vista była stabilna i dobrze zoptymalizowana, szczególnie po SP. Niestety padła ofiarą osób, które coś usłyszały, coś przeczytały i roznosiły bzdury dalej. Mi przez tyle lat, co ją miałem, bez reinstalacji, nie przydarzył się BSOD.