Vettel najwyraźniej chce sprawdzić, na jak wiele może sobie pozwolić... Jak w ubiegłym tygodniu broniłem jego bączki z okazji 4. tytułu, wykonane na prostej startu-mety kiedy już wszyscy sobie stamtąd pojechali, tak za dzisiejsze powinien moim zdaniem dostać normalną, regularną karę. Dzisiejszy jubileusz nie jest już taki ważny, to raz, a poza tym zadymianie toru kierowcom zbierającym sobie spokojnie gumę to już przesada.
Z niecierpliwością czekam na następny sezon, po wyłączeniu nieustannej przewagi Vettela reszta wyścigów naprawdę ostatnio jest ciekawa. Dziś może umiarkowanie, ale nie było źle. No i nie ukrywam, brak mi wyścigów wiosennych, gdzie jest dużo większa szansa na deszcz