|
W tamtych czasach miałem sławetną Toshibę SD-R5372B.
Na szczęście padła.
I teraz na dwoje babka wróżyła.
Z jednej strony była tak wybredna, że nie zapisałaby żadnej płyty która nie przetrwałaby do dziś. Jeżeli coś nie nazywało się MCC, TTH albo Sony - murowany write error.
Z drugiej zaś tak beznadziejna, że dziwię się że cokolwiek dało się po niej odczytać.
Mam troche płyt z 2005 roku ale one akurat działy bez problemów gdy przegrywałem zawartość na BD (to było chyba lato 2011).
|