Podgląd pojedynczego posta
Stary 16.11.2013, 13:37   #90
grzeniu
XV1100
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika grzeniu
 
Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,343
grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>grzeniu ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
@kogoro
Nie jest łatwo być organizatorem takich imprez m.in. dlatego, że ponosi się odpowiedzialność. Jeśli nie jest się w stanie zapewnić elementarnego bezpieczeństwa, to się za to nie bierze.
Gdybyś był tym przykładowym jubilerem, który poniósł straty podczas marszu, to do kogo miałbyś pretensje? Z twojej logiki wynika, że do policji, do HGW i samego Donka.
Jeśli z czoła marszu odłączają się ludzie, zakładają kominiarki, wybiegają robić rozróby po czym wracają do marszu, zdejmują czapki i udają grzecznych uczestników, to co to jest? Co na to organizatorzy? Niech zgadnę - nie mają pojęcia kto to był, nie widzieli tego i nie mieli na to wpływu. Na pewno był to lewacki element wpuszczony w szeregi marszu w oczywistym celu.

Widzę, że metody rozwadniania odpowiedzialności nie zmieniły się. Nie dziwię się, skoro poprzednio skutkowały, to po co zmieniać wytyczne.
Ja bym się prosto zapytał.
Czy organizatorzy współpracowali z policją przed marszem i omawiali kwestie bezpieczeństwa?
Czy istniała jakakolwiek współpraca podczas samego przemarszu?
Czy ta współpraca jest choćby teraz, w celu ustalenia sprawców, wskazania tych nie wyłapanych podczas imprezy?
Jeśli nie widać tu dobrych chęci ( a może są, tylko ja nie wiem), to trudno rokować na przyszłość że coś się zmieni na lepsze.

Mówicie, że policja była zbyt łagodna w działaniach? Pozwoliła na zbyt wiele?
Wolelibyście, by zastosowali stare i sprawdzone zomowskie metody? Powiedzmy wyciąć całe czoło marszu, dajmy na to 500 ludzi, spuścić im profilaktyczny łomot pałami 70-kami, zapakować w suki i wywieźć? Tam ewentualnie poprawić? Reszta zwykłych ludzi sama się rozpierzchnie w popłochu.
To był kiedyś standard, który ja widywałem i pamiętam, a ty kogoro pewnie znasz tylko z opowiadań. Zapewniam cię, że takie pały skutecznie każdego kładły na ziemię, a pręgi na dupie i plecach nosiłeś dłuuugo.
Ja się cieszę, że te czasy minęły (mam nadzieję, że bezpowrotnie) i policja traktuje ludzi jak ludzi, a nie jak bydło do pędzenia. Choć chwilami się wydaje, że na niektórych tylko przemoc działa i tylko takie argumenty do nich docierają.

W kwestii szkód i odszkodowań myślę, że powinni sprawców obciążyć. Zdaje się wiadomo kto podpalił Tęczę, kto się wyróżniał przy ambasadzie itp. Dowalić kary równe albo większe stratom, z przeliczeniem na odsiadkę i z możliwością odpracowania przy odtwarzaniu zniszczonych rzeczy. Może nawet znajdą się wtedy ich mocodawcy. Tak czy siak kogoś to zaboli.
Wyroki z odsiadką w zawiasach, czy grzywny wysokości mandatów nikogo niczego nie nauczą. Cwaniaczki wychodzą z sądu i idą na piwo i się śmieją. W przyszłym roku będą bardziej uważać, żeby ich nie złapali.

A organizatorzy muszą zacząć odpowiadać za to, co robią albo zająć się czymś innym. Muszą w końcu poważnie to traktować i jakoś rozwiązać - ich sprawa jak. Przykro to mówić, ale kwestie bezpieczeństwa są najważniejsze. Przy ich niedopełnieniu zawsze cierpią niewinni ludzie, których jest większość. Jeśli nie da się tego zapewnić, to nie można dawać zgody na takie imprezy. Sorry Winnetou.
__________________
Pozdr./Grzeniu
grzeniu jest offline   Odpowiedz cytując ten post