|
Gdzieś kiedyś słyszałem, że w takim wypadku powinno się jeszcze przed wyjazdem zadzwonić na numer alarmowy i poinformować o sytuacji, żeby służby były świadome co się dzieje. Po pierwsze jednak ten sposób na pewno nie jest oficjalny i nie sądzę, żeby któryś policjant podpisał się pod nim jako pod skuteczną metodą na dojechanie na miejsce bez zatrzymania. Po drugie, nie zawsze jest czas nawet na telefon, a też nie wszyscy mają w aucie zestaw głośnomówiący (ja na przykład korzystam zwykle ze słuchawek, a ich znalezienie i założenie zajmuje mi więcej czasu niż wykonanie krótkiej rozmowy).
|