Żałuję, że tylko raz mieliśmy z Anią tę przyjemność być razem z Ryśkiem na zlocie. Na ostatnim, na którym był z Elą, na ostatnim na którym byli swoim tico. Ostatni raz rozmawiałem z nim dwa tygodnie temu i nie wierzę, że ten numer można wykreślić z listy kontaktów, bo zawsze już będzie milczał...
Ja zapamiętam Rycha jako gościa, który dzwoni nawet na wyłączoną komórkę. Który zawsze może pojawić się w twojej lodówce. Którego wyobraźnia i intelekt pozwoliły mu założyć na forum rekordową liczbę prawie 750 tematów. I z kim jednocześnie dało się porozmawiać na poważnie, bo na poważnie da się rozmawiać tylko z ludźmi którzy potrafią mieć dystans do samego siebie.
Dziś nawet pogoda zdaje się potwierdzać tę informację, w którą dalej nie chcę wierzyć. Rycho - spoczywaj w pokoju