|
Mniejsze straty przy obniżonej temperaturze będą na pewno na oknach. Im więcej powierzchni oszklonej w domu, tym większa różnica.
Przy murach, zwłaszcza grubych, już trudniej to oszacować, bo mury zachowują się jak bufory ciepła. Można teoretyzować, że dzięki okresom z obniżoną temperaturą w domu, ich średnia temperatura jednak jest nieco niższa niż przy stałej temperaturze, więc i straty zapewne odpowiednio mniejsze. Mówię tu o skali czasu całego sezonu grzewczego.
Czy te różnice, gdyby je zsumować, są znaczące, nie wiem. Nie ma jak porównać sezonu do sezonu
__________________
Pozdr./Grzeniu
|