Cytat:
Napisany przez andy
Jobs reklamuje konkurencję 
|
Ci, którzy mnie trochę znają wiedzą, że nie mam w domu ołtarzyka z portretem SJ.
jednak, tym razem, muszę wziąć w obronę tę grupę niepełnosprawnych, którzy doznali kolejnej traumy, całkiem niezasłużenie.
Uważam, że pan AK powinien był zachować minimum przyzwoitości i po zagraniu postaci najlepszego sprzedawcy komputerów na świecie nie powinien był brać udziału w reklamie konkurencyjnych produktów.
Oczywiście, to nie jest zabronione, ale istnieje coś takiego jak moralność, szczególnie w odniesieniu do "osoby występującej w serialu" (celowo nie używam określenia "aktor", bo pan AK aktorem nie jest). Niestety, wszyscy wiemy, że "pecunia non olet".
Dlatego też sugeruję, żeby appliści nie robili sobie z pana AK kolejnego bożka, ponieważ jego "kręgosłup moralny" jest mocno wątpliwy.
Według mnie, jeśli się bierze 2 mln $ za każdy odcinek "Dwóch i pół" ( którego - poza amerykańskimi nastolatkami młodszymi - nikt JUŻ nie ogląda) to zwykła przyzwoitość nakazuje powstrzymanie się od reklamowania produktów największego wroga Apple.
P.S.
Nabożeństwa w wykonaniu ś.p. Steva Jobsa bardzo chętnie oglądałem, podobnie jak reportaże ze zgromadzeń Świadków Jehowy (uwaga - nie mam nic do tej sekty), ale one przynajmniej były ciekawe z punktu widzenia psychomanipulacji. Bo Steve Jobs to był KTOŚ !!!
Myślę, że "osoba występująca w serialu"- pan AK zrobił wielką krzywdę wszystkim applistom.
Że tak sobie żartobliwie zacytuję moją ulubioną kreskówkę: "nie będziesz tu szmaciarzu szargać świętości".
P.S. 2
Ciągle nie mogę zrozumieć jak to jest, że appliści stale zgadzają się na darmowe testowanie kolejnych wersji beta systemów operacyjnych Apple. Forma wydaje niestabilne, nietestowane wersje, a fanatycy ochoczo je kupują , instalują, a następnie wylewają swoje żale na forach.
Co nie przeszkadza im twierdzić, że mają najlepszy OS i najlepszy sprzęt na świecie.
Przykładem są choćby komentarze wyznawców pod tematem
http://myapple.pl/content/5680-aktua...-dostepna.html