faktycznie, do Grzenia bym dojechał (320 km),
u niego bym wpiął wtyczkę do gniazdka,

wypilibyśmy piwko, bateria w międzyczasie na full załadowana,
powinno starczyć prądu do Edziska, tam znowu do gniazdka (kolejne piwko)
i powrót do domu

a jak przyjdzie rachunek za prąd do Grzenia i Eda
to uznam, że nie wiem o so chosi