Jeśli wczesną wiosną pali się 5 metrów drewna w niecałe 4 miesiące, a jeszcze zostało 3 m-ce zimy - to ja nie wiem, czy to jest powód do radości. Choć z 2/3 wszystkich zapasów dotrzymanymi do stycznia powinieneś przetrwać nawet ostre mrozy
Moja prywatna teoria brzmi tak, że jeśli od wczesnej jesieni jest chłodno, to znaczy że powietrze z północy często do nas dociera i się miesza z naszym ciepłym, przez co chłodniej jest długo, ale te chłody nie są aż tak dotkliwe. Jeśli te powietrze długo nie napływa na południe, to jak w końcu dopłynie, jest już lodowate jak zamrażalnik Eda.
Inna sprawa, że te arktyczne powietrze w tym roku napływa już od jakiegoś czasu na półkulę zachodnią, więc może nie będzie tak źle.