Cytat:
Napisany przez sobrus
Ja prawdę mówiąc nie wiem co się dzieje.
Stare rozwiązania nie były idealne ale były dobre.
Teraz widzę jak wszyscy prześcigają się w robieniu gorszych.
Nie wiem jak OSX, bo nie śledze, ale w Windowsie i Linuksie nie jest dobrze.
|
A co się dziwić? Śmiem twierdzić, że w kategorii "komputer" 80% optymalnych rozwiązań w moim odczuciu pojawiło się do ok. 2005 roku. Ostatnie 8 lat nie przyniosło prawie niczego, niech będzie że zoptymalizowano jeszcze z 10%. Teraz nie przychodzi mi do głowy, co można by jeszcze usprawnić, co nie znaczy, że się już nic nie da - dlatego zostawiam ten 10-procentowy margines bezpieczeństwa na jeszcze nie odkryte ciekawe pomysły.
Problem w tym, że rynek potrzebuje nowych rozwiązań. My wiemy, że one dotyczą nie tylko UI ale wielu innych kwestii, tylko że większość ludzi nie wie i kupi nowy program/OS dopiero, jak uwierzą że przynosi on nowe (najlepiej rewolucyjne) zmiany - a te muszą zobaczyć, same zapewnienia o zmianach nie wystarczy. Stąd wprowadzanie zmian na siłę, pomimo tego że w danym obszarze nie wymyślono nic lepszego, czyli zmian siłą rzeczy na gorsze.
Cytat:
Napisany przez andy
Dla mnie wiele rzeczy w Windowsie 8/8.1/8.2/8.3/8.4/8.5 itd jest przez osoby negowana już na starcie bez względu czy to przydatna opcja czy nie.
MS poszedł swoją drogą i jeżeli komuś taka droga nie odpowiada to mam prostą radę - zmień system. Kiedy chciałem całkowicie odsunąć się od Windowsa to zmieniłem go na inny.
|
Ja widzę kilka zalet ósemki, ale mimo wszystko jeśli wszystko pójdzie tym torem, którym idzie, następnym głównym OSem u mnie w domu po obecnej siódemce będzie po prostu linux i to nie żaden udziwniony - proste, zwyczajne Ubuntu.
Cytat:
Napisany przez andy
Ludzie boją się nowego. Na podstawie pewnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak zmieniasz ludziom oprogramowania na inne, które używa innej filozofii pracy, to 90% tych osób neguje każdą rzecz bo w tym starym to było tak i tak.
Nie potrafią spojrzeć na nowe rozwiązanie w czysty sposób tylko patrzą przez pryzmat tego starego.
Powtórzę to jeszcze raz, ludzie są wrogami tego co nowe i inne. Jeżeli już są zmuszeni do jego używania to na każdym kroku wytykają różnicę.
Nie chodzi oczywiście o to że ludzie zawsze mają się dostosowywać do sprzeętu i oprogramowania bo sam jestem tego wrogiem, jednak powinni na nowe rzeczy patrzeć z większą wyrozumiałością i starać się spróbować ich używać bez bagażu doświadczeń z poprzedniego.
|
To zrozumiałe. Większość ludzi używa komputera jako narzędzia, w którym paradoksalnie kryterium wygody i użyteczności jest na ostatnim miejscu (choć głośno mówią - i zapewne myślą - że jest na pierwszym). Przeciętnemu użytkownikowi największy ból sprawia okiełznanie komputera, nauczenie się jego obsługi, a nie konieczność kliknięcia raz czy dwa więcej - nawet jeśli tych kliknięć w ciągu dnia uzbiera się pół tysiąca.
Najprostszy przykład? Ilość komputerów z włączonym pojedynczym kliknięciem. Włączenie pojedynczego kliknięcia de facto redukuje liczbę kliknięć o co najmniej kilkanaście procent. Spróbujcie jednak ustawić komuś w komputerze tę opcję - wysiłek związany z wieloletnim niepotrzebnym dodatkowym klikaniem okazuje się niczym w porównaniu z kilkuminutowym (może kilkugodzinnym?) wysiłkiem "przestawienia się" na nowy sposób otwierania plików i programów. I to się rozciąga na wszystkie dziedziny korzystania z komputera.