Dwa filmy które w week obejrzałem i mogę polecić
Zniewolony\12 Years a Slave-
Ekranizacja wstrząsających wspomnień Salomona Northupa. To wydarzyło się naprawdę. Jest rok 1841. Na północy Stanów Zjednoczonych już od lat czarnoskórzy obywatele cieszą się wolnością. Jednak w stanach południowych wciąż panuje niewolnictwo. Mieszkający w Waszyngtonie Salomon Northup ***8211; czarnoskóry wolny i wykształcony człowiek, ojciec dwojga dzieci, szczęśliwy mąż i szanowany obywatel ***8211; zostaje podstępem porwany i sprzedany handlarzom niewolników. Tak rozpoczyna sięę trwająca 12 lat dramatyczna i niezwykła odyseja człowieka, który wbrew otaczającej go brutalnej rzeczywistości próbuje przetrwać i nigdy nie stracić nadziei na wolność. Człowiek raz wolny, pozostanie nim na zawsze.
"Wysocki. Dziękuję, że żyję\Wysockij. Spasiba, szto żiwoju.
Film który po dwóch latach od premiery dotarł do PL

Ale dobre kino zupełnie nie w rosyjskim stylu

.
Wysocki. Dziękuję, że żyję" przedstawia bardzo skromny wycinek życia wielkiego barda, w dodatku dość jednorodnie i to nie artystę czyniąc głównym bohaterem filmu. Oglądamy wydarzenia z ostatniego roku egzystencji Wysockiego, kiedy była to już równia pochyła. Artysta jest uzależniony od morfiny, stan jego zdrowia jest fatalny, on sam "ciągnie" resztą sił. W perspektywie ma wyjazd na leczenie do Paryża, ale czeka go jeszcze seria wyprzedanych koncertów w głębi Związku Sowieckiego. Najbliżsi zdają sobie sprawę, że taki stan rzeczy długo trwać nie może, ale podejmują ryzyko. A nad wszystkim unosi się pragnienie pułkownika KGB Smolyakova, by mieć "coś" na wielbionego artystę. Coś, co założy Wysockiemu obrożę podobną tej, którą Smolyakovowi wdział system.