|
Jest coś na rzeczy i to jest coś głębszego, z dziedziny psychologii. Podziały były są i będą, chodzi o to że "ludzie" coraz częściej niezdrowo ograniczają się na jeden pkt. widzenia, nie akceptując przy tym poglądów konkurenta. W polityce ma jasne zastosowanie, stara zasada dziel i rządź. Czyżby w przypadku marketingu było podobnie ? Pewnie tak skoro to konsument decyduje co kupić, to warto wpłynąć na jego decyzje, tak aby nie tylko kupił, ale do tego był pewnym że kupił to co najlepsze, a dlaczego najlepsze ? Bo konkurencja ma syf ( może to samoobrona przed syfem który nas zalewa ?Takie dowartościowywanie kiczowatych przedmiotów ?)
Jeszcze inna sprawa że dziś ciężko się wyróżnić jakimś przedmiotem, większość produktów klepana seryjnie... Może stąd te podziały ? Gdyby każdy nosił buty od innego szewca, to co najwyżej chwalił by swojego szewca, a nie "marke/model" butów.
Firmy giganty to oszuści, którym tylko $ w głowie.
Żaden ze mnie psycholog, to tyle ode mnie.
|