Nareszcie wiem jakie mam dziwne przyzwyczajenie, robię dzisiaj drugie pranie, lubię mieć wszystko czyste, czy to ciuchy do chodzenia, czy szmaty do roboty, lub gnicia w domu.
Mam jeszcze takie dziwne dla faceta przyzwyczajenie, że nie założę ciuchów z dnia poprzedniego, jak się umyję, wyjątkiem są spodnie typu dzinsy, czy bojówki, bo te można ze 3 razy założyć, szczególnie, że po powrocie do domu wskakuję natychmiast w drechy.