Akumulator dziś rano potrzebował lekkiej pomocy - wczoraj wymęczyłem go krótkimi trasami. Przejechałem 5 kilometrów i cały dzień nie jeździłem, teraz przy -14 ku mojemu zaskoczeniu z trudnością, ale pozwolił na odpalenie auta... Zlitowałem się nad nim i przyniosłem go do mieszkania i podłączyłem
Przy -10 radzi sobie doskonale, ale mimo wszystko od jutro nocuje w domu.