|
O końcowym miejscu zadecydowały dwa zawalone skoki z pierwszej serii. Stocha i Żyły.
Stoch coś przekombinował i spadł 5m bliżej, niż powinien...a Żyła to już całkiem spartaczył, od niego oczekiwaliśmy skoku dłuższego o 10m
Ziobro i Kot spisali się dobrze - od nich nikt więcej nie oczekiwał.
Miał rację Fortuna, że żeby stać na pudle wszyscy muszą skoczyć po 130m. Nie 103, ani nie 113, ale własnie 130 metrów. I medal byłby w kieszeni.
My możemy udawać, że się cieszymy z i tak najlepszego miejsca drużyny w historii olimpiad, ale pomyślcie co usłyszą Austriacy czy Słoweńcy jak wrócą do domów? Słoweńcy jedyne pozytywy mogą zawdzięczać Prevcowi, a Austriacy?
__________________
Pozdr./Grzeniu
|