Może konsola, którą ma kolega nie jest najwyższym rozwinięciem tego systemu, ale sam fakt, że nadal działa budzi mój szacunek do starszych produktów Sony
Moje PS2 jest używką z Allegro, SCPH-30004 (chyba v3).
Problem polega na tym, że od kiedy ją mam nie można odpalić na niej żadnych nośników optycznych. Poprzedni właściciel konsoli twierdzi, że płyty CD konsola dawała radę odczytać; mniejsza z tym... i tak była za taniochę :p
Kiedy jestem w Browserze i wkładam płytę do napędu wyświetla się "Reading disc..." i na tym się kończy. Jak próbuję odpalić płytę przy rozruch, konsola zachowuje się zwyczajnie jak bez płyty, czyli wchodzi menu.
Kiedy trochę rozejrzałem się we wnętrznościach, okazało się, że soczewka lasera niby działa (świci się na czerwno

). I teraz tak; przy starcie konsoli bez płyty silniczek obrotu robi kilka rundek i zatrzymuje się (czyli chyba normalnie, skoro nie ma płyty). Ale jeśli start jest z płytą, nośnik robi może z pół obrotu i tyle.
Zastanawiałem się na czym polega problem. Czytałem, że z powodu modchipa mogą przepalać się bezpieczniki (czy sterowniki) od silnika obrotu. Przy kupnie wiedziałem, że konsola ma modchipa, ale jakiego to nie wiedziałem. Dopiero jak rozebrałem drania okazało się, że to H2O. Widziałem schemat lutowania na stronie producenta i porównałem go z tym co widziałem u siebie i parę rzeczy nie zgadzało mi się. Napisałem nawet do producenta z zapytaniem, ale stwierdził, że nie stanowi to problemu.
W zasadzie to wszystko. Teraz zastanawia mnie tylko czy to silnik jest zrypany, może laser - czy oba na raz...