Power user nie odpala js w przeglądarce na byle jakiej stronie.

Po za tym, po za przeglądarką jest jeszcze sandbox, av, dep.
Sassera nie, ale Blastera którego łyknąłem tak (zresztą wektor ataku podobny, ale wtedy byłem jeszcze młody i głupi). Tyle, że PU potrafi sobie skonfigurować firewalla.
Ja nie twierdzę, że jesteśmy całkowicie bezpieczni tylko że względnie bezpieczni, zagrożenia i zwiastowana apokalipsa są mocno przesadzone. Porównałbym to do paniki na komórkach, tam też na każdym kroku czai się zło z cegłówką tuż za rogiem. Podobno... no właśnie...