|
Tak tylko spytam jeszcze. Czy robiłeś wypały i testy na różnych komputerach, czy tylko pod różnymi systemami?
Podejrzewam, że to jednak szajs. Nasi importerzy prześcigają się w ściąganiu najtańszego chłamu, który normalnie powinien polecieć w kibel. Takie odrzuty trafiają się wszystkim producentom.
A reklamowanie płytek to dość dyskusyjna sprawa, bo wiele czynników po stronie użytkownika może mieć wpływ. Przesyłki przy zakupie przez net też kosztują i zniechęcają do reklamacji. No i tak ten interes się toczy.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|