Wyparły również jednokrotnego zapisu. Spójrzmy prawdzie w oczy, kto wypala teraz płyty? Tylko świadomi użytkownicy, przeciętny Kowalski ma pendrive'a z biedronki, a Smith chmurę jabłeczną, amazońską, kartonową albo podniebną.
Uuu Andy, zapomnijmy o tym. Skoro celują w firmy to na dzień dobry będzie cena nie gorsza jak za BD i to samo tyczy się płyt. Chętnie kupię, ale dopiero jak nagrywarka będzie w porywach 300zł, a same płyty po 10-20zł. Czyli niechybnie z 5 lat minie, jeśli wcześniej to nie wykituje (ale raczej nie, za dużo siana zainwestowali więc nawet gdyby popyt był znikomy to szybko obniżą cenę - w każdym razie te podane przez Ciebie są nierealne).