Ktoś się może wypowie..
To, co miałem na myśli, to żeby tą golarką dokładnie się ogolić trzeba trzeć.. trzeć.. i trzeć.. Tym samym na pewno powoduje to więcej podrażnień (czy jak to ująłem zmęczenie skóry) niż gdyby robić to krócej o połowę.
Moje wrażenia zresztą się nie zmieniły. Mam teraz inne priorytety, ale docelowo na pewno tą golarkę wymienię. I to pierwsza Philipsa, z którą nie poczekam do końca jej żywotności (bo po prostu średnio mi leży).