Napiszę tak, dzisiaj: przed 7.00 zaczynam jazdę. 8deg. Po prawie 100km dalej 8deg. Zacznę wracać ok. 16ej, prognoza to 13deg.

Nie widzę najmniejszego sensu wracać na "letnie", wiem że na piątek jest prognoza o 20deg - pewnie o godzinie 13, 14ej.

Czyli jak zawsze, pod koniec kwietnia zmienię na "letnie" bo ja "oszczędzam letnie" (na tradycyjną jazdę po Hiszpanii). "Zimowych" nie widzę sensu "oszczędzać".