Dyskusja: F1 - sezon 2014
Podgląd pojedynczego posta
Stary 21.03.2014, 19:51   #44
Reetou
Zarejestrowany
 
Data rejestracji: 18.05.2004
Posty: 9,589
Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Reetou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Cytat:
Napisany przez Jarson Podgląd Wiadomości
Ależ Formuła 1 poszła w bardzo dobrą stronę.
Czemu tak myślisz?

F1 była królową sportów motorowych. Ludzie przychodzili, by obejrzeć bolidy mknące z zawrotną prędkością, czuć zapach spalin i wyjść z rajdu szczęśliwi, choć głusi...

A później zaczęli wymyślać ograniczenia, że niebezpiecznie, że nie ekologicznie... Ale to ma być przecież niebezpieczne, a przy 20 wyścigach w roku mogliby darować sobie tą ekologię... Jak tak dalej pójdzie to wstawią im limitery na 140 km/h, bo to i tak już jest przecież groźne...

Klatki chroniące kierowców, czy system hans - tak, to są kroki w dobrym kierunku... Ale ja chce oglądać tankowanie bolidów, a ilość paliwa w bolidzie była ważnym elementem strategii. Nie interesuje mnie czy zużyją 300 czy 500 litrów paliwa w czasie wyścigów, natomiast wnerwia, że kierowca zamiast grzać do przodu zastanawia się, czy mu starczy paliwa i oszczędza.

Co mnie obchodzą ograniczenia budżetów? Skoro jest to królowa, to niech żyłują bolidy, testują ile im potrzeba... Jak kogoś nie stać, to niech się nie pakuje do F1! Ograniczyli potęgi, by na torze szwendali się jakieś przeszkadzajki, których samochodziki tylko z wyglądu przypominają F1?

Co to za pomysły, by kierowcę który wywalczył sobie dobrą pozycję startową w kwalifikacjach, cofać na starcie, bo zespół uznał że trzeba wymienić skrzynię biegów? Jak kogoś stać, to niech wymieniają całą jednostkę napędową co okrążenie... A jak nie stać, to przecież są jeszcze wyścigi mydelniczek...

Ten dwięk... No kurcze, jak siedziałem 20 metrów od toru na którym kręcił bączki Kubica, to mimo stoperów słyszałem ryk silnika, czułem swąd spalin i palonej gumy i byłem zachwycony. A teraz wjechały na tor jakieś pierdziawki z ograniczonym przepływem paliwa, którym non-stop zapala się czerwone światełko, bo kierowcy zamiast się ścigać to oszczędzają paliwo...

I gdzie ten dobry kierunek, Jarson?
Reetou jest offline   Odpowiedz cytując ten post