Wy tu o jakichś snakach wodnych, a ja konkretnie o gwałceniu Niemek.
Nawet się ogoliłem, żeby nie wyjść na neadertala, albo bolszewika.
Jak to przeczyta moja kuzynka, co Niemką się uważa, a ma ojca Tunezyjczyka, a matkę Polkę ukraińskiego pochodzenia, to mam przesrane na zawsze.
No dobra, pożartowałem brutalnie.