|
W domu.
W pracy.
Przy piwie.
Jak będzie okazja do grilla, to czemu nie.
Zacznę jutro od rozprawienia się z dziesięcioma metrami drewna. Nie mam jeszcze informacji kiedy i na ile będę musiał się pojawić w pracy, ale jeśli jutro nie będę musiał, to przerwę cięcie dopiero z końcem drewna.
W piątek pewnie cały dzień przesiedzę przy kompie - również pracując.
W sobotę i w niedzielę odpoczywam ile wlezie, choć jeszcze raz - jak zobaczę grafik to będę wiedział, kiedy mogę liczyć na ten odpoczynek...
W takich chwilach jak ta mam ochotę wsiąść w Ryanaira i lecieć do Jujka...
|