Toteż ja od wielu lat sobie nie zawracam i sugeruję podobnie
A głosowanie.. wcześniej było, że politycznie, teraz, że coś.. A wygrywa w większości wypadków i tak ten, który podoba się najbardziej (choć w tym roku są kontrowersje) - a bez względu na sposób głosowania, wygrałoby to samo państwo. A że dalej kolejność byłaby inna.. - tylko co z tego?