Będzie tak długo jak ludzie nie zaczną rozumieć jednostek. Zapytaj przeciętnego Kowalskiego co to jest bajt i ile to jest - cytuję - "mega"? A jak jeszcze każesz komuś to przeliczyć na sekundy to zaczyna się mózg gotować, a para uszami lecieć.
BTW: Do mnie kiedyś dzwonili z "super ofertą", "ale przed chcieliby mnie zapytać ile miesięcznie wydaje na rozmowy telefoniczne?". "Uuu panie, będzie z 50zł na pól roku". I ta niezręczna cisza w słuchawce... Robię tak cyklicznie, albo wypytuje o różnice między bajtami, a bitami.