Oglądałem kwalifikacje.

Najgorsze jest to, że nie kibicuję ani Mercedesowi, ani Hamiltonowi, ani Rosbergowi.....

A patrzeć lubię, bo zawsze może się coś zepsuć.

Z dwojga złego, nie lubię ani jednego. Chciałbym jutro oglądać taką walkę jak w Bahrajnie. Między tymi dwoma panami. Bez awarii, nie ma szans aby ktoś im zaszkodził.
P.S. Rosberg mógł by sobie zrobić coś z tym lewym uchem, za bardzo mu odstaje. Czepiam się, bo jakoś nigdy tego nie lubiłem. Nawet moje wydawały mi się za bardzo odstające, mimo iż wszyscy mówią że mam "normalne". Prawe ucho też nie jest idealne u Rosberga. Pieniądze pewnie ma, więc "podciągnąć" co nie co można by było.