No to Hiszpania jedzie, czy raczej leci, do domu. Nawet nie wiem, czy można to uznać za sensację po tym, co pokazali.
Trudno wskazać, czy przyczyna jest w wieku zawodników, czy w wyczerpującym sezonie ligowym i pucharowym, bo pod koniec było już widać oznaki przesilenia u nich. Del Bosque tez nie dokonał znaczących zmian po pierwszym blamażu, ale być może nie miał wyboru. Tak czy siak mają Hiszpanie wiele do przemyśleń i raczej perspektywę budowy nowej drużyny. Oni jednak, w odróżnieniu od nas, mają obfitość w wyborze młodych, zdolnych, ambitnych...
Dzisiaj znowu druga porażka Anglii, znowu po bardzo dobrym meczu! Pytanie, czy już mają rezerwować sobie miejsca w samolocie Hiszpanów?

U Anglików od lat pokutuje słaby procent wykorzystania dobrych/pewnych sytuacji bramkowych. Jeśli jednak przeciwnik pozwoli im stworzyć ich więcej, to wygrywają. Dziś wiele ich nie mieli, ale to co były pozwoliły by wygrać mecz. Przeciwnicy nie mieli więcej, ale wykorzystali je i wygrali. Taki jest futbol.
Mam też wrażenie, że Anglicy nie docenili Suareza, który właściwie jeszcze nie wyszedł z kontuzji. Takiego zawodnika nie można zostawić na więcej niż krok, a przy drugiej bramce zrobił co chciał. Poza tym chyba J. Hart jednak nie jest tym, który powinien stać między słupkami ich bramki. Może i Hart jest młody i dobry, ale nie ma farta bez którego czasem nie da się wygrywać.
Chyba mało kto spodziewał się takiego odrodzenia Urugwaju. Jednak Suarez jest spoiwem łączącym wszystkie trybiki w tej maszynce.
Ciekawy będzie dalszy rozwój wypadków w tej grupie. Najbardziej prawdopodobna jest wygrana Włochów z Kostaryką, po czym jeszcze wszystko może się zdarzyć. Będzie ciekawie.