Czyli:
1) to że do tej pory nic nie odinstalowywałem nie ma pozytywnego wpływu na działanie konsoli
2) tym samym odinstalowanie jakiejś gry ze 'środka' nie ma też skutków negatywnych (dłuższe dogrywanie, większe zużywanie dysku itp.)
Dobrze rozumiem?
Co do PS2 to nawet nie wnikam - mam jeden stały zestaw, nic tam nie ruszam, wszystko działa jak należy i jestem zadowolony