Cytat:
mapsajm napisa***322;(a)
to nie sen jest, lecz senna jawa. języki nasze wirują w tańcu pragnienia. rozłączamy się tylko po to, bym mógł zembami zerwać z ciebie przesiąknięty zapachem pożądania szlafrok. znowu usta się łączą. potem przesuwają się całując oczy, policzki, uczy, szyję... schodzą niżej, do miejsca, gdzie każdy dekolt się kończy... palce, wplecione w twoje włosy, chłoną chwile jedności z bytem prozaiczności...
|
Pwiedz jeszcze słowo, a wzlecę na skraj boskiego uniesienia. Ogień tli się przeogromny, lecz ja nie chcęgo już gasić...Niech ta jawa trwa wiecznie, przy tobie...
Zostań a tej jawie jeszcze dlugo, mnie zabiera czarna otchłań...
Znikam moj Nieznajomy...