|
Chyba panu Szczęsnemu się coś potentegowało. Czegoś kiedyś tam słuchał, ale dokładnie nie wie czego.
Ja nie kibicowałem Niemcom, Argentynie też nie - po prostu ten mecz był ucztą dla oczu.
Mecz był o najwyższą stawkę i Neuer nie mógł puścić tej piłki. Był w polu karnym i mógł interweniować rękami - napastnik nie ma w takiej sytuacji żadnych szans, jeśli bramkarz nie popełni błędu. Jego ciało, a zwłaszcza nogi, były w naturalnej pozycji przy takim wyskoku, nie można go podejrzewać o jakieś celowe uszkodzenie przeciwnika. W takim zderzeniu musiał ucierpieć ten mniejszy. Podejrzewam, że sędzia podobnie to zinterpretował.
Bywało już, że na wcześniejszych mundialach były wytyczne żeby ostrzej sędziować, czy zwracać uwagę na niektóre faule i nie żałować kartek. W Brazylii wygląda na to, że pozostawiono to do oceny sędziom. Ten mecz też można było ostrzej oceniać, co z pewnością skończyło by się niejedną czerwoną kartką. I pierwsza na pewno by nie była dla Neuera.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|