wczoraj odebralem odkurzacz pionowy akumulatorowy
Zelmer Cito VC 1202
pierwsze wrazenia - mimo ciezaru jezdzi jak marzenie
zaraz po rozpakowaniu dokurzylem praktycznie czyste mieszkanie i pojemnik zapelnil sie w polowie

czyli dziala
chcialem go rozladowac w celu sformatowania baterii - odkurzanie calego mieszkania nie dalo rady, zostawilem na kolejne kilkanascie minut wlaczonego, w koncu padl
ladowanie trwalo okolo 6 godzin (dokladnie nie wiem, przeciez nie czekalem ze stoperem az dioda zmieni kolor

)
zobaczymy jak sobie poradzi z prawdziwym brudem jak sie cos rozsypie albo jakies scinki sie pojawia na dywanie
pierwsze obserwacje:
- elektroszczotka fajnie wyczesuje dywan i wykladzine

- sila ssania dosc slaba jak sie mierzy reka - malinki by raczej nie zrobil
ale okruchy wciaga
- cichutki i bardzo wygodny w obsludze
- wyjmowalny z glownego urzadzenia maly odkurzacz reczny to genialne rozwiazanie do przejechania sof albo samochodu
- czas pracy na aku az nadto wystarczajacy
slowem - za wczesnie, by ostatecznie ocenic czy to odkurzacz czy zabawka, ale pierwsze wrazenia megapozytywne
najfajniejsze jest to, ze zero kabli, zero rur, zero wyciagania odkurzacza z zakamarkow szafy - stoi sobie na swojej stacji w kacie, wystarczy go w razie potrzeby zlapac, podjechac gdzie sie chce i potem odstawic spowrotem