|
Kumpel dostał kiedyś iPada, ale bez ładowarki. Kupił jakąś chińszczyznę i okazało się, że nie ładuje. Podtrzymuje prąd, ale nie ładuje. Pożyczył ode mnie oryginalną ładowarkę i działało, więc tablet był ok. Okazało się, że chińszczyzna miała 5V, a chińszczyzna Apple ma 5.1V, co też jest napisane na ładowarce. Być może wewnątrz urządzenia jest jakaś blokada, która uniemożliwia ładowanie w takiej sytuacji. Nie jest też wykluczone, że można takie zdarzenie zapisać w pamięci, skoro są w stanie to wykryć. To było z rok, może więcej temu, więc nie wiem, jakie teraz podróbki robią.
|